matura

Niezdana matura potrafi uderzyć mocniej, niż wiele osób się spodziewa. Jeszcze chwilę wcześniej człowiek myśli o wakacjach, studiach, pracy, wyjeździe ze znajomymi albo pierwszym spokojnym lecie po szkole, a potem nagle pojawia się informacja, że jeden egzamin trzeba poprawić. I robi się cisza. Taka niezbyt przyjemna.

Warto jednak powiedzieć to jasno: niezdana matura nie oznacza końca planów, przyszłości ani sensu życia. Oznacza problem do rozwiązania. Trudny, nieprzyjemny, czasem zawstydzający, ale nadal konkretny. A z konkretnymi problemami pracuje się lepiej niż z katastrofą w głowie.

Najpierw oddziel fakt od interpretacji

Fakt brzmi: nie udało się zdać egzaminu albo jednego z jego elementów. Interpretacje brzmią już inaczej: „jestem beznadziejny”, „wszyscy pójdą dalej, a ja zostanę”, „zmarnowałem rok”, „rodzice mnie zjedzą”, „teraz już nic się nie uda”. Problem polega na tym, że mózg po porażce często produkuje interpretacje szybciej niż człowiek zdąży zaparzyć herbatę.

Dlatego pierwszym krokiem nie jest jeszcze nauka. Pierwszym krokiem jest zatrzymanie spirali. Trzeba sprawdzić, co naprawdę się wydarzyło, czego dotyczy poprawka, jaki jest termin, ile materiału trzeba przerobić i co realnie można zrobić w najbliższych tygodniach.

Dobrym punktem startu może być także przeczytanie spokojnego tekstu o tym, jak poradzić sobie z emocjami po niezdanej maturze. Radio Lublin opublikowało praktyczny artykuł o tym, dlaczego nieudana matura nie jest końcem świata i jak odzyskać spokój po porażce. To dobry tekst zwłaszcza dla osób, które czują, że bardziej walczą teraz z napięciem niż z samym materiałem do poprawki.

Wakacje po niezdanej maturze nie muszą być stracone

Najgorszy scenariusz to udawać, że nic się nie stało, a potem obudzić się tydzień przed poprawką z poczuciem, że jednak „coś trzeba było robić”. Drugi najgorszy scenariusz to całkowicie anulować wakacje i zamienić je w obóz przetrwania pod hasłem „teraz będę się karać nauką”. Oba podejścia zwykle słabo działają.

Rozsądniejszy wariant to podzielić wakacje na trzy części: odpoczynek, przygotowanie do poprawki i normalne życie. Brzmi nudno, ale właśnie o to chodzi. Po porażce człowiek potrzebuje trochę stabilności, nie kolejnego dramatu.

Można ustalić, że przez pierwsze kilka dni nie podejmuje się wielkich decyzji. Potem warto zrobić plan nauki: ile tygodni zostało, jakie działy są najważniejsze, gdzie były największe braki i czy potrzebne są korepetycje. Dopiero później można układać resztę wakacji: pracę sezonową, wyjazdy, spotkania i odpoczynek.

Praca wakacyjna może pomóc, ale nie może przykryć problemu

Dla części osób dobrym pomysłem będzie praca wakacyjna. Nie tylko ze względu na pieniądze, ale też dlatego, że daje rytm dnia i poczucie sprawczości. Po niezdanej maturze łatwo wpaść w tryb zawieszenia: inni coś robią, a ja czekam na poprawkę. Praca może to przełamać.

Trzeba jednak uważać, żeby praca nie stała się sposobem na ucieczkę od nauki. Jeśli ktoś bierze pełen etat, wraca zmęczony i mówi sobie „pouczę się jutro”, to bardzo szybko może się okazać, że poprawka zbliża się szybciej niż wypłata.

Lepszy układ to taki, w którym praca i nauka mają stałe miejsce w tygodniu. Na przykład: cztery dni pracy, trzy dni z blokami nauki. Albo praca na pół etatu i codziennie krótka, konkretna powtórka. Plan nie musi być idealny. Ma być wykonalny.

Nie ucz się wszystkiego od nowa

To częsty błąd. Po porażce pojawia się myśl: „muszę przerobić cały materiał od początku”. W praktyce często nie trzeba. Trzeba znaleźć te obszary, które dają największą szansę na poprawę wyniku.

Najpierw warto przeanalizować arkusz albo typ zadań, które poszły najgorzej. Potem dobrze jest ustalić priorytety. Jeśli problemem była matematyka, nie zawsze trzeba od razu rozumieć wszystko perfekcyjnie. Czasem najważniejsze jest opanowanie zadań, które najczęściej się powtarzają i dają bezpieczne punkty.

Jeśli problem dotyczył języka polskiego, warto sprawdzić, czy trudność była w lekturach, argumentacji, czy w samym pisaniu pod wymagania egzaminacyjne. To są różne problemy i wymagają różnych strategii.

Wstyd po niezdanej maturze jest normalny, ale nie powinien prowadzić samochodu

Wstyd jest jednym z najtrudniejszych elementów całej sytuacji. Niektórzy boją się powiedzieć rodzinie. Inni porównują się ze znajomymi. Jeszcze inni czują, że zawiedli wszystkich wokół. To zrozumiałe, ale wstyd ma jedną wadę: często podpowiada izolację. A izolacja rzadko pomaga.

Nie trzeba ogłaszać wszystkim wyniku matury ani tłumaczyć się każdej osobie. Ale warto mieć przynajmniej jedną osobę, z którą można porozmawiać normalnie. Bez kazania, bez dociskania, bez tekstów typu „a nie mówiłem”.

Jeśli emocje są bardzo silne, pojawia się bezsenność, płaczliwość, panika, poczucie beznadziei albo myśli, że „to już koniec”, warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Nie dlatego, że niezdana matura jest chorobą. Tylko dlatego, że czasem reakcja na porażkę robi się większa niż sama porażka.

Plan minimum na najbliższe dni

Jeśli wynik matury właśnie spadł na głowę jak cegła, nie trzeba od razu planować całego życia. Wystarczy plan minimum.

Po pierwsze: sprawdź dokładnie, co jest do poprawy i kiedy odbywa się egzamin. Po drugie: daj sobie chwilę na emocje, ale nie podejmuj decyzji w panice. Po trzecie: wypisz materiał, który realnie trzeba opanować. Po czwarte: ustal, czy potrzebujesz pomocy z zewnątrz — korepetycji, konsultacji, wsparcia psychologicznego albo zwykłej rozmowy z kimś rozsądnym. Po piąte: zaplanuj pierwszy tydzień, nie całe życie.

Poprawka to nie wyrok

Nieudana matura może boleć. Może komplikować plany. Może wymagać rozmów, których człowiek wolałby uniknąć. Ale nadal jest to sytuacja, z której można wyjść. Wielu ludzi poprawia maturę, zmienia plany, idzie inną drogą i po czasie traktuje ten moment jako trudny, ale nie definitywny.

Najważniejsze jest to, żeby nie mylić jednego wyniku z oceną całej osoby. Matura jest ważna, ale nie jest testem wartości człowieka. To egzamin. A egzamin można poprawić.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak napisać ogłoszenie o pracę na Facebooku?
Autor bloga www.student-zarabia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here